Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy członków ekologicznej organizacji Greenpeace.
- Jak pani nie wstyd nosić futro zdarte z żywych norek?
- To nie norki, to poliestry.
- A czy pani wie, ile poliestrów musiało oddać życie, żeby pani miała futro?!
Losowe Dowcipy:
- Antek! Co ty tak źle wyglądosz?
- Człowieku dziwisz ... Więcej
Do pracy przyjmują nowego pracownika.
- Jak długo był ... Więcej
Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieza: Sorry, al... Więcej
Jednym młodym urodził sie syn. Poszli do kościoła, żeby go o... Więcej
Rozmawiają ze sobą dwaj Niemcy:
- Wiesz, co, znam cal... Więcej