Jednym młodym urodził sie syn. Poszli do kościoła, żeby go ochrzcić. A dali mu na miano Jan. Ksiądz bierze ta wata, sól i oleje i pyto:
- A którego to Jana wybraliście?
- Jak to którego?
- No pytom jak sie wasz synek będzie mianowoł, czy Jan Kanty, czy Jan od św. Krzyża, czy Jan od olejów czy może Jan Nepomuceński?
Ach to o miano wom idzie? No to przecę Jan Kaczmarek!
Losowe Dowcipy:
Roz jechała jedna baba tramwajem do Chorzowa. Konduktorka py... Więcej
Sędzia do oskarżonej:
- A więc nie zaprzecza pani, że ... Więcej
Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i... Więcej
Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu, o 16-... Więcej
Wieza: Wasza wysokość i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzr... Więcej