Jeden pastuch siedzioł se na łące. Patrzy se tak na to piękne niebo i tak se myśli patrząc na te skowronki co po niebie furgają:
Panie Boże, też mogłeś to i tak zrobić, coby i krowy furgać umiały. Byłoby też to pięknie widzieć jak se tak furgają niby te skowronki.
Tak se myśloł i położył sie na trowie i patrzy i spoziero na niebo. Naroz jeden skowroneczek nie wytrzymoł i spuścił mu małą, miękką, mokrą rzecz prosto na gębę. Wtedy sie pastuch zerwoł, zaczął sie wycierać i głośno do nieba zawołoł:
- Dyć Tyś to jednak dobrze wszystko obmyślił Panie Boże! Jakbych jo teraz wyglądoł jakby to krowa zamiast tego skowronka furgała!
Losowe Dowcipy:
Ona: Powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od kol... Więcej
Lotnisko w Nowym Jorku. Facet wchodzi do windy a za nim kobi... Więcej
W małym miasteczku do sklepu z artykułami metalowymi dokonan... Więcej
- Ach, czuję się jak bateryjka - żartuje po stosunku kochane... Więcej
Masztalski wyłowił złotą rybkę.
- Spełnia trzy życzeni... Więcej